Zacznij biegać!

W rozpoczęciu biegania najtrudniejsze jest – samo rozpoczęcie. Nie planuj, że od najbliższego poniedziałku pójdziesz biegać, albo że pójdziesz biegać jak znajdziesz towarzysza. Idź dzisiaj, idź teraz. Niesamowicie pomocne jest wsparcie w postaci przyjaciela, koleżanki, grupy biegaczy. Zachęcaj znajomych – komu szkodzi chociaż spróbować? Może masz psiaka, który całymi dniami nudzi się w domu i ma za dużo energii, którą będzie można wyładować na parkowych ścieżkach? W Polsce coraz popularniejsze jest bieganie z czworonogami, tzw. dogtrekking i organizowanie biegów canicross.

Jeśli okaże się, że w Twoim najbliższym otoczeniu nie znasz nikogo biegającego a wyjdziesz pobiegać, to może się okazać, że sam zaczniesz nowy trend. Powstaje coraz więcej kubów biegowych, stowarzyszeń, które organizują spotkania biegowe w miastach, ośrodkach sportowych, ośrodkach turystycznych, zachęcają do udziału najczęściej w cotygodniowych spotkaniach dla początkujących biegaczy oraz tych zaawansowanych. Ponadto w internecie jest kilka portali społecznościowych dla biegaczy, na których prowadzą swoje dzienniki biegowe, wyznaczają trasy na których biegają – to również sposób na znalezienie osób o podobnych zainteresowaniach w swoim rejonie i partnera do biegania.

Nigdy się nie zniechęcaj, są dni lepsze i gorsze, cokolwiek by się nie działo i tak jesteś lepszy od milionów tych, którzy siedzą w domu przed telewizorem. Bieganie wiele może Ci dać. Pewnie dla wielu początkujących pierwszym celem jest zrzucenie kilogramów i nabranie kondycji, pozbycie się zadyszki i zmęczenia przy wchodzeniu na trzecie piętro. Ile razy miałeś na myśli zmianę stylu życia? Dzięki bieganiu uczymy się „siebie”, poznajemy swoje możliwości, swój charakter, uczy systematyczności, zwraca uwagę na to co ważne i ważniejsze. Wzrasta wiara we własne możliwości, akceptacja siebie. Niesamowity jest etap kiedy znajomi dzwonią do Ciebie – nie z pytaniem „idziesz na piwo?” tylko z pytaniem „idziemy pobiegać?”. To zmiana stylu życia, która przynosi wiele korzyści w Twoim życiu.

Pamiętaj! Bieganie uzależnia – dzięki endorfinom, spróbuj a się przekonasz.

Bieganie i kulturystyka

Liczący się z tym sportem biegacze biegają po to, żeby poprawić swój czas oraz dystans. Osoby budujące ciało biegają po to, aby obniżyć tkankę tłuszczową i demonstrować szczuplejszą, twardszą postawę. Koncentracja na kulturystycznym celu jest ważna. Jeżeli z natury lubisz bardzo rywalizować, prawdopodobnie będziesz się musiał ograniczać: niemniej jednak poprawa sprawności oraz zdrowia jest połączona ze zwiększeniem treningu, nie chcesz zapewne dojść do punktu, gdy zaczniesz tracić mięśnie. Zwracaj uwagę na takie zmienne, jak intensywność, częstość a także czas trwania.
Z jakiej przyczyny zbyt wiele biegania przynosi utratę mięśni? Zajęcia aerobowe początkowo wykorzystują przede wszystkim zgromadzony w mięśniach i wątrobie glikogen (rezultat uboczny metabolizmu węglowodanów), następnie, w przybliżeniu po 20 minutach, tłuszcz staje się kluczowym źródłem energii. Przy zwiększaniu szybkości, odległości bądź długości zwiększy się także utrata wagi, ponieważ zaczniesz sięgać dodatkowo do białek jako źródeł siły. Jednak inna zmienna jest zapewne bardziej znacząca. Nasze mięśnie są ukształtowane głównie z dwóch typów włókien, szybko- oraz wolnokurczliwych.

Włókna szybkokurczliwe to takie, które rosną jak szalone, gdy wyciskamy żelazo. Włókna wolnokurczliwe są użytkowane przeważnie podczas ćwiczeń aerobowych. Co jest w rzeczy samej niesamowite, i równocześnie problematyczne dla kulturysty, to fakt, iż kiedy zwiększa się trening aerobowy, włókna szybkokurczliwe poczynają przyswajać cechy włókien wolnokurczliwych. Zwyczajnie stają się bardziej aerobowe – oraz mniejsze. Oczywiste zatem, że musisz zachować równowagę, jednak nie musisz rezygnować z biegania.

Jeżeli przedtem nie biegałeś, powinieneś rozpoczynać trening powoli. Nie rzucaj się na bieganie, bowiem wypalisz się w parę minut, a to nie pomoże ci pozbyć się tłuszczu. Pamiętaj, weź pod uwagę w podobny sposób czas trwania, intensywność, jak i częstość. Przyjrzyjmy się im jeden po drugim.
Czas. Trudno jest zacząć biegać jeżeli wcześniej tego nie robileś. Rozpocznij trening od 10 minut. Stopniowo powiększaj czas. Daj swoim stawom i mięśniom możliwość przystosowania się do nowej aktywności. Najlepiej będzie jak rozpoczniesz od 15 minutowego marszu. Systematyczne i racjonalne treningi pozwolą ci biegać swobodnie 30-40 minut.

Natężenie. Szybki marsz jest stosownym sposobem na rozpoczęcie, lecz może będziesz w stanie podjąć tempo, na jakie umożliwi ci stan twojej wydolności. Szybszy krok ewidentnie jest aerobowy, spala kalorie oraz usprawnia wydolność serca, jednakże spala kalorie z glikogenu, a nie tkanki tłuszczowej. Wszystko jednakże zależy od tego, co jest dla ciebie najodpowiedniejsze. Jeżeli możesz biegać jedynie przez 20 minut, natomiast maszerować przez 40, wybierz to drugie jako lepszą perspektywę spalania tłuszczu. Jeżeli możesz przeznaczyć wyłącznie 20 minut, wybierz coś bardziej intensywnego. Natężenie treningu najlepiej szacuje się sprawdzając tętno. Celem jest zachowanie docelowego tętna, dzięki czemu spalasz tłuszcz oraz zwiększasz wydolność serca. Sportowiec o właściwej formie może ćwiczyć z większą intensywnością, kulturysta powinien trenować w umiarkowanych zakresach, a początkujący powinien trzymać się łatwiejszego końca skali, chociaż na starcie.

Częstość. Żeby odnieść najwięcej korzyści z biegania, wypada biegać 2-3 razy tygodniowo. Po pewnym czasie można dołożyć czwarty trening, w zależności od zamiarów i programu treningu z obciążeniem. Bieganie mniej aniżeli dwa razy w tygodniu ani nie spali dostatecznej ilości tłuszczu, ani nazbyt nie poprawi zdrowia. Szybkość, długość i częstotliwość wyznaczy, jak szybkie będziesz robić postępy. Jednakże również inne subiektywne czynniki wpłyną na ostateczne efekty: szybkość adaptacji organizmu do nowego stresu, szybkość spalania tkanki tłuszczowej a także czas, gdy zamiast tłuszczu poczynają być spalane mięśnie. Dokładnie obserwuj te zmienne treningowe i dostosowuj je tak, żeby osiągnąć najlepsze dla ciebie rezultaty. Generalnie postępuj tak, jak w przypadku treningu z obciążeniem, gdy twoje mięśnie musiały się przystosować do nowego stresu. Póki aktywność zachowuje charakter aerobowy (co świadczy, że trwa wystarczająco długo), jesteś w „strefie spalania tłuszczu”.

Sugestie dla biegających kulturystów:

1. Kup solidne buty do biegania. Nie żałuj pieniędzy na jakość. Dobra para butów zapobiegnie dyskomfortowi stóp oraz stawów skokowych a także kontuzjom. Możesz także zakładać dwie pary skarpet, co zmniejszy możliwość pojawienia się pęcherzy.
2. Nie przetrenuj się. Kulturysta musi myśleć o regeneracji. Jeżeli w krótkim czasie będziesz intensywnie biegać oraz podnosić duże ciężary, wystąpienie kontuzji będzie bardzo prawdopodobne. Ogranicz albo jedno, czy też drugie.

3. Zwracaj uwagę na ćwiczenie nóg. Rozgrzewka to podstawa. Jeżeli ćwiczysz łydki albo tylne mięśnie ud do nieudanej próby i jeszcze się nie zregenerowałeś, bieganie nie wchodzi w grę. Możesz wtedy bez trudu odnieść kontuzję albo naciągnąć mięsień. Daj sobie przynajmniej dwa dni na odpoczynek po żywym treningu nóg. Możesz jakkolwiek trochę pobiegać z małą intensywnością.

4. Pij sporo płynów. Jest to zwłaszcza istotne, gdy biegasz na słońcu. Pij zarówno przed, podczas, jak i po bieganiu. Pamiętaj, jeżeli czujesz pragnienie, już jesteś po części odwodniony, co może negatywnie wywrzeć wpływ nie tylko na twoje rezultaty, ale i na zdrowie.

Hipnoza

Termin hipnoza pojawił się w pierwszej połowie XIX wieku. Dla określenia sztucznie wywołanego, terapeutycznego snu użył go po raz pierwszy szkocki lekarz James Braid. Braid posłużył się greckim określeniem snu hypnos. Dość niedawne wprowadzenie pojęcia hipnoza nie świadczy o tym, że samo zjawisko sztucznego snu ma także krótką historię. Wręcz odwrotnie – hipnotyzm jest stary jak świat. Ludzkość korzystała z niego – nieświadomie i świadomie – do poskramiania złych mocy, uzdrawiania, wtajemniczania w sekretne obrzędy, spajania własnej społeczności, podwyższania autorytetu władzy i poniżania wrogów. Miał hipnotyzm swoją starożytną nazwę – mekhenesis – co oznaczało “zdjęcie odpowiedzialności”. Rozumiane w tym sensie, że jedna z osób seansu przejmowała na siebie moc wpływania na pozostałe osoby lub jednego partnera. Do XIX wieku naszej ery nie rozumiano jednak, na czym ta siła polega. Do połowy XX wieku nie przypuszczano, że oddziaływanie mentalne drugiego człowieka np. hipnotyzera, może także zmieniać fizjologię osoby, na którą się oddziałuje sztucznym snem lub jego rozmaitymi odmianami zwanymi odmiennymi stanami świadomości.

Hipnoza to sztuczny sen, wywołany z pomocą hipnotyzera i za zgodą pacjenta. Przed każdym seansem objaśniam pacjentowi, co się będzie z nim działo i co ja będę robił. Jak to się dzisiaj mówi: jest to wspólnie ustalony kontrakt z warunkami przyjętymi przez obie strony. Pacjent wybiera sobie dogodną pozycję, kiedy wie, że przez dłuższy czas nie będzie mógł się poruszyć. Zakres i intensywność różnych stanów świadomości jest olbrzymia i w większości nie zbadana. Hipnoza jest jednym z takich stanów – na granicy między jawą i snem. Umożliwia przywołanie obu tych stanów, co oznacza, że w seansie sztucznego snu jednakowo są zaangażowane prawa i lewa półkula mózgu, czyli logika i wyobraźnia, świadomość i podświadomość, porządek i chaos. Wszystko to daje twórczy rezultat w rozwiązywaniu wielu problemów psychicznych i zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku chorób psychosomatycznych.

Duża podatność na hipnozę mają dzieci w wieku 8-11 lat, późniejszy wiek dojrzewania – z postawą buntowniczą i zaprzeczeniem autorytetom – wymaga od terapeuty bardzo indywidualnego podejścia. I znów dobra podatność na sztuczny sen powraca po dwudziestym roku życia.

Za stan naszej energii psychicznej odpowiadają konkretne fale mózgowe:
Fale beta – to pełna świadomość, pobudzone zmysły i ożywienie, odbieramy wtedy wiele bodźców z otoczenia
Fale alfa – to odprężenie, spowolnienie, relaks, koncentracja na własnym wnętrzu, to podatność na większość odmiennych stanów świadomości
Fale theta – to fale przejścia od snu do jawy (dłuższe lub krótsze momenty zasypiania i przebudzenia).
Fale delta – to głęboki regenerujący sen.
Sztuczny sen hipnotyczny wywołuje się poprzez aktywizowanie fal mózgowych alfa.

W stanie hipnozy umysł jakby podlega rozdziałowi (dysocjacja): racjonalna lewa półkula słucha poleceń terapeuty i “układa je”, prawa półkula poszukuje rozwiązań symbolicznych, różnych skojarzeń, możliwości nietypowego rozwiązania, bez nawykowego myślenia, przyzwyczajeń, “leniwego” chodzenia na skróty. Prawa półkula poddaje nam idee bardziej twórcze, bardziej dla nas nietypowe i nowatorskie. Oddala od nas, bowiem strach, który podpowiada logika, w dużej mierze bazująca na wypróbowanych standardach. Hipnoza sama w sobie jest stanem bardzo twórczym, odkrywa różne ścieżki, które w stanie alfa można rozważać a nawet realizować (pisać, rysować, planować).

W czym może pomóc hipnoza?

  • LECZENIE chorób psychosomatycznych, zaburzeń psychoseksualnych, oziębłości, nerwic, leków, stresów, depresji, tiki, bezsenność, napięcia emocjonalne, zaparcia, bruksizm, moczenia nocnego u dzieci, nadciśnienia tętniczego, astmy oskrzelowej, bólów niewiadomego pochodzenia, bólów kręgosłupa i innych.
  • WZMACNIANIE procesu leczenia i uzdrawiania w celu zmobilizowania sił obronnych organizmu.
  • USUWANIE bólu po przebytych chorobach, zabiegach, wypadkach oraz bólu niewiadomego pochodzenia o podłożu nerwowym, psychicznym.
  • UWALNIANIE z nałogów alkoholu, tytoniu, narkotyków, hazardu, komputeromanii, kleptomanii, seksomanii i innych – wraz z usuwaniem przyczyn.
  • REDUKCJA zaburzeń odżywiania poprzez wpływ na nadwagę, otyłość, bulimię i anoreksję – włącznie z usuwaniem przyczyn.
  • WZMACNIANIE pamięci, koncentracji i procesu efektywnego uczenia się – doskonalenie umiejętności łatwego wypowiadania się, zmniejszanie tremy egzaminacyjnej, tremy przed zgromadzeniem, doskonalenie umiejętności przemawiania na wystąpieniach publicznych i estradowych.
  • PRZYPOMINANIE zapomnianych sytuacji i rzeczy w hipnozie, traumatycznych przeżyć, wypadków, zdarzeń wywołanych przyczyną zewnętrzną, zapomnianych wskutek amnezji, utraty przytomności itp.
  • ZAPOMINANIE nieprzyjemnych przeżyć i sytuacji życiowych, zdarzeń, nieprzyjemnych zawodów miłosnych, traumatycznych przeżyć itp.
  • ZWIĘKSZANIE sprawności seksualnej, usuwanie przyczyn zahamowań seksualnych, oziębłości, stymulacja zaburzeń o podłożu nerwicowym, psychicznym.
  • WZMACNIANIE systemu odpornościowego, silnej woli życia, chęci powrotu do zdrowia, poczucia wiary w siebie, wyzwolenie optymizmu i pozytywnego myślenia i działania.
  • ANALGEZJA – znieczulenie bólów czasowych, trwałych w formie przytłumionego bólu, wywołanie niewrażliwości na ból w czasie zabiegów na organizmie.
  • REGRESJA wieku, cofanie pamięcią w wstecz do dzieciństwa w celach terapeutycznych.
  • REGRESJA – reinkarnacja w celach terapeutycznych i poznawczych; cofanie wstecz w inny wymiar.
  • PROGRESJA wieku – wywoływanie przyszłości, tzw. jasnowidzenie w hipnozie.

 

ŻYWIENIE W CHOROBIE NOWOTWOROWEJ

Wyniszczenie nowotworowe (cancer cachexia) charakteryzuje się kompleksem zmian patologicznych o mechanizmie neuroendokrynnym i zapalnym. Zmiany te są porównywalne z stanem przewlekłego zapalenia o umiarkowanym stopniu aktywności. Wykrycie cytokin (TNFα, IL-1, IL-6, IFNγ), będących mediatorami odpowiedzi zapalnej ustroju, zwiększonego poziomu niektórych klasycznych hormonów (kortyzol, katecholaminy, glukagon) oraz białek ostrej fazy (CRP, amyloid A, α-1-antytrypsyna, 2-makroglobulina) w surowicy krwi i tkankach chorych onkologicznych, może potwierdzać tę tezę.

Chorobie nowotworowej towarzyszy zmniejszenie ilości przyjmowanych pokarmów, wzrost wydatku energetycznego i przemiany materii oraz wzrost degradacji białka.
Wielokierunkowe leczenie chorych onkologicznych, zwłaszcza z nowotworami w obrębie górnego odcinka przewodu pokarmowego (przełyk, żołądek, trzustka), przyczyniło się do zwiększenia odsetka przeżyć odległych, choć z drugiej strony prowadzi do pojawienia się wybiórczo niedoborów niektórych składników odżywczych i wystąpienia zjawiska immunosupresji. Połączenie tych negatywnych skutków leczenia prowadzi do wzrostu odsetka powikłań pooperacyjnych zarówno tych bezpośrednich jak i odległych.
Wprowadzenie leczenia żywieniowego pozwoliło zachować lub poprawić stan odżywienia chorych nowotworowych poprzez uzupełnienie niedoborów składników odżywczych, co z kolei miało klinicznie korzystny wpływ na rokowanie i umożliwiało przeprowadzenie właściwego leczenia przeciwnowotworowego. Ponieważ żywienie z wykorzystaniem przewodu pokarmowego jest najbardziej fizjologiczne, to najtańszym i najbezpieczniejszym sposobem leczenia żywieniowego jest żywienie dojelitowe (ŻD), które w takich sytuacjach powinno być stosowane najczęściej. Według danych opublikowanych w 1994 roku przez Braga i wsp., najczęstszym ( 63,4%) wskazaniem do leczenia żywieniowego we Włoszech była choroba nowotworowa. I choć u 60% chorych funkcja przewodu pokarmowego była niezaburzona, to jedynie u 33% spośród nich stosowano żywienie dojelitowe, przy czym 6% chorych było żywionych ponad 60 dni. Pomimo tego, że według różnych danych całkowite żywienie pozajelitowe w domu dotyczy aż 33,43% chorych w USA, około 50% we Włoszech i około 17% w innych krajach europejskich (dane wieloośrodkowe). Wstępne dane z Japonii i Australii również wskazują na fakt, że choroba nowotworowa stanowi najczęstsze wskazanie do sztucznego odżywiania w warunkach domowych.
ŻD jest wskazane u onkologicznych chorych:

  1. bez cech niedożywienia, jeśli planowany okres głodzenia jest dłuższy niż 10 dni;
  2. z utratą ponad 10% zwykłej masy ciała w ciągu 6 miesięcy przed przyjęciem do szpitala, u których prowadzi się przygotowanie do operacji i leczenie pooperacyjne z użyciem ŻD;
  3. niedożywionych i/lub z zaburzeniami połykania jako leczenie przygotowujące i wspomagające radio- i chemioterapię;
  4. do przeszczepu szpiku kostnego;
  5. terminalnych.

"Chorzy terminalni" – w ogólnie przyjętym pojęciu anestezjologicznym, to tacy, u których stwierdza się nieodwracalną niewydolność układu krążenia i/lub oddychania bądź funkcji niektórych narządów (wątroba, nerki). "Chorzy terminalni" w pojęciu onkologicznym, to tacy, u których leczenie przeciwnowotworowe jest spóźnione, nie rokujące poprawy.
Według różnych statystyk 5-23% chorych nowotworowych umiera z głodu, nie zaś z powodu choroby podstawowej.
W przypadku ŻD stosuje się dostęp drogą naturalną – per os, przez zgłębnik nosowo-żołądkowy z silikonu lub poliuretanu o średnicy 8-10 Ch, bądź przez stomię odżywczą (np. PEG).
U chorych z zachowanym trawieniem i wchłanianiem mają zastosowanie polimeryczne diety standardowe (np. Nutridrink, Nutrison), w których źródłem azotu jest naturalne wysokowartościowe białko, zaś u chorych z zaburzeniami funkcji przewodu pokarmowego, na przykład po radio- lub chemioterapii, są wskazane chemicznie określone diety elementarne lub peptydowe (np. Peptison). Żywienie prowadzi się metodą porcji po 200-300 ml lub wlewu ciągłego sposobem grawitacyjnym albo przez pompę. Ta ostatnia metoda jest najlepsza do kontroli tempa i ilości podanej diety, jednak wymaga specjalnego zaopatrzenia w sprzęt, zaś ta inwestycja zwraca się w postaci lepszego nadzoru technicznego i metabolicznego żywionych chorych (8).
Średnia docelowa podaż białka wynosi 1,3g AA/kg m.c./dobę co w przeliczeniu na azot wynosi 0,2-0,25 g N/kg m.c./dobę, przy podaży energii 30-35 kcal/kg m.c./dobę. U chorych znacznie wyniszczonych podaż energii można zwiększyć do 40-45 kcal/kg m.c./dobę, zaś u chorych katabolicznych podaż białka można zwiększyć do 0,3-0,35 g N/ kg m.c./dobę. Takie postępowanie wpływa korzystnie na poprawę niektórych właściwości immunologicznych ustroju.
Całkowite żywienie pozajelitowe stosuje się, gdy nie można wprowadzić ŻD, na przykład z powodu zaburzeń pasażu i wchłaniania jelitowego lub w przypadku poważnych powikłań pooperacyjnych, które uniemożliwiają żywienie drogą przewodu pokarmowego.
W ciągu ostatnich 10 lat standardowe formuły dietetyczne zostały wzbogacone substratami, mającymi wpływać na poprawę działania mechanizmów obronnych chorego. Do tych substratów zalicza się argininę, glutaminę, ω-3 wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz nukleotydy. U chorych, u których stosowano żywienie wspomagające odporność, stwierdzono poprawę odpowiedzi immunologicznej pod postacią braku hamowania funkcji makrofagów wielojądrzastych i limfocytów, co zamanifestowało się po operacji obniżeniem odczynu zapalnego i poprawą mikroperfuzji jelitowej. Jednak osiągane z tego powodu korzyści w odniesieniu do stosowania diety standardowej są nadal kontrowersyjne.
Jak wskazują doświadczenia ostatniej dekady, żywienie dojelitowe u chorych na raka zdobywa coraz to nowe pola do zastosowania w różnych sytuacjach klinicznych, zaś ocena wpływu utylizacji różnych substratów odżywczych stwarza obiecujące przesłanki na przyszłość.

AKTYWNY TRYB ŻYCIA A PIELĘGNACJA SKÓRY

Zarówno ćwiczenia fizyczne, jak i związana z nimi profilaktyka antybakteryjna skóry są bardzo ważnymi elementami aktywnego trybu życia. Dla sportowców i wszystkich osób uprawiających sport codzienny trening to standard. Utrzymanie dobrej kondycji ciała wymaga jednak przestrzegania kilku zasad. Bardzo ważna jest przede wszystkim ochrona skóry przed bakteriami. Jednym ze skutecznych sposobów walki z bakteriami, które pojawiają się na skórze, jest stosowanie mydeł antybakteryjnych.

Dbałość o zdrowie to nie tylko właściwa dieta i unikanie chorób. Niezwykle istotnym aspektem higienicznego trybu życia jest wysiłek fizyczny, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy jesteśmy bardziej narażeni na chorobotwórcze działanie bakterii w codziennych kontaktach z osobami przeziębionymi. Ćwiczenia fizyczne powinny być włączone do codziennego rozkładu dnia. To one uodparniają organizm człowieka na wszystkie infekcje grypowe i przeziębienia, pomagają przetrwać jesienne deszcze i zimowe depresje.

Wysiłek fizyczny – sposób na lepsze samopoczucie
Ruch towarzyszy nam przez całe nasze życie. Dzięki niemu rozwijamy się fizycznie, poznajemy otoczenie, uczymy się granic naszych możliwości, pracujemy zawodowo, a także relaksujemy się. Aktywność fizyczna przyczynia się do lepszego samopoczucia. Po ćwiczeniach poprawia się nastrój, pamięć i jakość snu. Zmniejsza się podatność na stres i choroby, szczególnie przeziębienie. Wszelka aktywność fizyczna dodaje też pewności siebie, a także odmładza. Dzięki ćwiczeniom łatwiej jest pozbyć się nałogów, wzmocnić psychikę i odporność na stres. Wysiłek fizyczny nadaje naszej skórze świeższy wygląd, ponieważ uprawianie ćwiczeń fizycznych pobudza krążenie, dostarcza tlenu oraz niezbędnych substancji odżywczych do wszystkich komórek ciała i skóry.

Codzienny wysiłek fizyczny powinien obejmować trzy rodzaje ćwiczeń – radzi Hanna Fidusiewicz, instruktor, konsultant fitness i propagatorka zdrowego trybu życia. – Aerobowe, minimum 30 minut o umiarkowanej intensywności np. bieg, szybki marsz czy jazda na rowerze, ćwiczenia siłowe wzmacniające siłę i wytrzymałość mięśni oraz streaching, a więc rozciąganie mięśni, które zwiększają swobodę ruchów i gibkość naszego ciała.

Skuteczna ochrona skóry
Skóra chroni ciało i wewnętrzne organy przed wpływem środowiska, stanowi zatem istotną część układu immunologicznego. Niestety podczas wysiłku fizycznego następuje wzmożone wydzielanie potu, który, chociaż jest jednym ze sposobów oczyszczania organizmu z toksyn, jest też najlepszą pożywką dla patogennych bakterii. Podwyższona po ćwiczeniach temperatura ciała sprzyja szybkiemu mnożeniu bakterii. Dlatego tak ważna jest profilaktyka antybakteryjna, a więc zachowanie maksymalnej higieny osobistej.

Po każdej aktywności fizycznej należy wziąć prysznic lub kąpiel – radzi Hanna Fidusiewicz. – Szczególną uwagę należy zwrócić na ręce, które mają styczność ze wszystkimi przyrządami w klubach, a także innych miejscach, gdzie mogą osiadać bakterie. Pot jaki wydziela się podczas wysiłku, po kilku godzinach zamienia się w bakterie, wydalające brzydki zapach. By uniknąć tworzenia się potówek i wyprysków dobrze jest umyć twarz i ciało mydłem antybakteryjnym. Zapewnia ono skórze bezpieczeństwo poprzez zredukowanie do minimum możliwości przenoszenia flory bakteryjnej.

Mydła Protex – aktywne mydło dla aktywnych osób
Protex to wyjątkowe na polskim rynku mydła z antybakteryjnym systemem ochrony skóry. Przeznaczone są dla każdego, kto pragnie cieszyć się aktywnym trybem życia i zdrową skórą. Bogata formuła mydeł umożliwia dobranie produktu w zależności od rodzaju skóry i indywidualnych potrzeb. Dostępne na rynku warianty mydeł Protex to:

Protex Herbal – unikalne mydło w kostce, które łączy antybakteryjną recepturę
z kompozycją naturalnych ziół, dzięki czemu zapewnia skórze odpowiednią pielęgnację oraz ochronę antybakteryjną. W recepturze mydła wykorzystano kompozycję ekstraktów z zielonej herbaty, nagietka, tymianku, rozmarynu i olejku z drzewa herbacianego. Protex Herbal doskonale oczyszcza skórę, zapewniając jej jednocześnie odpowiednią pielęgnację i ochronę. Jasnozielony kolor i delikatny ziołowy zapach podkreślają właściwości wariantu.

Protex Ultra – ma właściwości dezodorujące, dzięki czemu zapobiega przykremu zapachowi. To ważne, zwłaszcza dla osób wykonujących intensywne ćwiczenia. Dzięki zawartości składników o właściwościach bakteriobójczych mydło zapewnia skórze maksymalną ochronę przed różnorodnymi mikroorganizmami znajdującymi się na jej powierzchni. Żółty kolor i intensywny zapach podkreślają charakter produktu. Protex Ultra przeznaczony jest zwłaszcza dla osób prowadzących aktywny tryb życia, uprawiających sport, bądź ciężko pracujących fizycznie.

Protrex Fresh – zapewnia uczucie świeżości po każdym użyciu oraz skuteczną ochronę antybakteryjną skóry przez cały dzień. Posiada bardzo świeży zapach, który długo utrzymuje się na skórze oraz niebieski kolor. Polecany dla całej rodziny.

Protex Cream – posiada specjalną recepturę, która łączy antybakteryjną ochronę z aktywnymi substancjami nawilżającymi, dzięki czemu zapewnia skuteczną ochronę antybakteryjną oraz pozostawia skórę aksamitną w dotyku. Ten wariant mydła ma jasnoróżowy kolor oraz subtelny, delikatny zapach. Przeznaczone jest dla osób o wrażliwej skórze.

Mydła Protex są kosmetykami o właściwościach antybakteryjnych. Wspaniale się pienią. Używane regularnie skutecznie usuwają znajdujące się na skórze szkodliwe bakterie. Tworzą na skórze barierę ochronną, która zapobiega mnożeniu się bakterii, zapewniając skórze zdrowy wygląd każdego dnia. Mydła antybakteryjne Protex to wyjątkowo efektywna pielęgnacja skóry po ćwiczeniach fizycznych.

Pielęgnacja skóry jesienią

Wiatr, chłodne powietrze, spędzanie czasu w ogrzewanych pomieszczeniach, brak słońca, wszystko to niekorzystnie wpływa na kondycję naszej skóry. Ze względu na to jesień wymaga poddania jej stosownej ochronie, do czego zachęcamy każdą z Was.

Pierwsze, co niekorzystnie wpływa na kondycję skóry to złe warunki atmosferyczne, przed którymi należy się bronić. Zmienna pogoda, chłodne wiatry, deszcze sprawiają, że nasza skóra cierpi, dlatego powinnyśmy zapewnić jej odpowiednie nawilżenie i odżywienie. Jesień to także czas zabiegów, których celem jej poprawa uszkodzeń skóry wywołanych przez działanie słońca. Typowym zjawiskiem po sezonie letnim jest pogrubienie, zmatowienie, utrata elastyczności a także pojawienie się przebarwień skórnych.
Pielęgnacja skóry porą jesienną ma zatem na celu zwalczenie objawów wywołanych na skutek niszczycielskiej działalności słońca, a więc przywrócenie skórze blasku, elastyczności, jędrności, a więc naturalnego piękna.

Pierwszym zabiegiem, jaki powinnyśmy wykonać jest peeling, który pozwoli na usunięcie martwego naskórka, odsłoni piękny koloryt skóry i ułatwi przenikanie substancji aktywnych w głębsze partie skóry.
Zabiegiem wspomagającym może być sięgnięcie po kosmetyki zawierające w swoim składzie retinol, który wykazuje działanie zbliżone do peelingu.
Wykonując peeling sięgnąć można po ten ze sklepowych półek, choć do jego wykonania posłużyć mogą płatki owsiane, zarodki pszenicy czy jęczmień, które nadają się także do cery wrażliwej i zawierają dodatkowo witaminy B i E.
Aby wykonać kosmetyk, ziarna należy zmiksować, następnie zmieszać z wodą lub ziołami tak, aby powstała konsystencja gęstej papki. Gotową papkę możemy nanieść na całą powierzchnię ciała lub jej fragment. Po wykonaniu kilkuminutowego masażu skóry, papkę należy spłukać ciepłą wodą a skórę wytrzeć miękkim ręcznikiem.

Skóra zostaje nawilżona nie tylko przy zastosowaniu odpowiednich kremów. Warto pamiętać o nawilżaniu jej od zewnątrz, a więc o piciu wody mineralnej.
Warto fundować sobie również inhalacje przy wykorzystaniu olejków aromatycznych, które nie tylko poprawiają nasze samopoczucie, ale i zapobiegają różnych schorzeniom.

Jesień to idealny czas na przeprowadzenie zabiegów regeneracyjnych, które można wykonać w domu. Wykorzystać warto dary natury zawierające w swoim składzie cenne składniki oraz miód, oliwę z oliwek, sok z cytryny.
Składnikami kosmetyków stosowanych jesienią powinny być wyciągi z owoców, algi morskie, kolagen, masło shea, ceramidy. Pożądane są również związki pochodzenia roślinnego, fitosterole, które wzmacniają, chronią, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, regenerująco, kojąco oraz przeciwalergicznie.

Dbając o kondycję skóry należy pamiętać, że nie bez znaczenia dla tego faktu jest to, co jemy. Warto dlatego przyjrzeć się uważniej temu, jak wygląda sprawa naszego jadłospisu oraz tego, w jaki sposób organizm otrzymuje pokarm. Czy nie jest tak, że jemy nieregularnie, niezdrowo i zbyt tłusto? Wszystko to przekłada się nie tylko na naszą sylwetkę, ale również kondycję skóry.
W tym celu zadbać należy między innymi o nawilżanie organizmu od zewnątrz sięgając nie tylko po niegazowaną wodę mineralną, ale i po soki owocowe i warzywne, w składzie których znajduje się mnóstwo cennych witamin i minerałów.
W okresie jesienno-zimowym warto zatem wyciągnąć zapomnianą sokowirówkę i wykorzystywać ją każdego dnia. Jesień jest idealną porą na wykonywanie świeżych soków owocowych i warzywnych, którym nie dorówna żaden sok z kartonu. Większość z nich można przygotować po umyciu owoców i warzyw i przepuszczeniu ich przez sokowirówkę. Można też podnieść sobie poprzeczkę wykorzystując kilka rodzajów warzyw do stworzenia zdrowego i smacznego smaku soku.

Oto kilka propozycji wartych wykorzystania:

Soki naturalne – przepisy

Soki naturalne dla zdrowej skóry
Soki te pozwalają na usunięcie z organizmu toksyn, które nie wpływają pozytywnie na funkcjonowanie organizmu. Poprawiają też pracę nerek, zwalczają wolne rodniki, które przyczyniają się do przyspieszenia starzenia się skóry. Dostarczają cennych witamin i minerałów.

Sok zdrowa skóra 1

2 marchewki,
2 łodygi selera naciowego.
Warzywa myjemy, obieramy, miksujemy.

Sok zdrowa skóra 2
Pół papryki czerwonej,
pół papryki zielonej,
pół ogórka.

Sok zdrowa skóra 3
2 jabłka,
60 g kapusty czerwonej,
pół pęczka kopru.

Soki naturalne dodające energii
Jako że jesień to czas, kiedy częściej dopada nas złe samopoczucie proponujemy dodatkowo picie soków zwiększających naszą energię. To znacznie zdrowsza alternatywa, aniżeli sięgnięcie po kolejną kostkę czekolady czy innych pustych kalorii.
Zalecana dzienna dawka to trzy porcje w przypadku dorosłych i ¾ w przypadku dzieci.

Sok dodający energii 1
pół szklanki truskawek,
3 morele,
10-12 malin,
110 ml mleka lub jogurty.

Sok dodający energii 2
pół ananasa,
1 banan,
1 mango,
140 ml mleka lub jogurtu,
1 łyżeczka wiórków kokosowych,
pół łyżeczki miodu.

Sok dodający energii 3
6 liści kapusty,
1 pasternak,
2 truskawki.

Soki naturalne na przeziębienie
Jesień to również czas przeziębień i zachorowań, dlatego pamiętać należy o ubieraniu się adekwatnie do panujących warunków pogodowych. Kiedy jednak przeziębienie nas dopadnie, pamiętać należy o odpoczynku i piciu ciepłych napojów. Polecamy również soki naturalne, które można wykonać samodzielnie.

Sok na przeziębienie 1
3 marchewki,
2 ząbki czosnku,
50 gr natki pietruszki.

Sok na przeziębienie 2
1 jabłko,
2 kiwi,
pół mango.

Sok na ból gardła
1 pomarańcza,
1 grejpfrut,
125 gr truskawek.

Objawy: układ krążenia

Ból w klatce piersiowej Pojawiać się może z bardzo wielu przyczyn, niekiedy może budzić niepokój i może wymagać konsultacji lekarskiej.
Częstą przyczyną zgłaszania bólu w klatce piersiowej jest choroba wieńcowa. Bóle wieńcowe mają charakterystyczne umiejscowienie (zamostkowe, rozlane), charakter (z reguły opisywane są jako: pieczenie, ucisk lub rozpieranie, nasilające się w czasie wysiłku fizycznego, przy stressach, po obfitych posiłkach, w niskich temperaturach, trwające kilka do kilkunastu minut) i typowe promieniowanie (do żuchwy, do lewego lub obu barków, do lewego ramienia). Narastające w czasie kilku dni, długotrwałe bóle o charakterze wieńcowym, nie ustępujące po podaniu nitrogliceryny, pojawiające się w spoczynku lub nad ranem przed wstaniem z łóżka, mogą świadczyć o zagrażającym zawale mięśnia sercowego. Konieczne w takim przypadku jest zgłoszenie się do lekarza.
Bólami w klatce piersiowej mogą również objawiać się:

  • choroby układu oddechowego (np. zapalenie płuc i opłucnej, nowotwory płuc),
  • schorzenia kośćca klatki piersiowej (np. zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa piersiowego, złamania żeber),
  • choroby innych narządów znajdujących się w klatce piersiowej (np. zator tętnicy płucnej, tętniak rozwarstwiający aorty, zapalenie przełyku, przepuklina przełykowa),
  • schorzenia ukladu nerwowego (np. neuralgie międzyżebrowe),
  • schorzenia narządów jamy brzusznej (kamica pęcherzyka żółciowego, zapalenie trzustki, wrzody żołądka),
  • zespoły zaburzeń psychogennych (np. depresja),

Różnicowanie bólów w klatce piersiowej należy do jednego z trudniejszych zadań lekarza. Często aby upewnić się co do pochodzenia bólu niezbędne jest wykonanie badań dodatkowych.

Duszność To subiektywne poczucie braku powietrza i trudności w oddychaniu, z reguły związane z przyśpieszeniem oddechu i jego spłyceniem. Duszność opisywana jest jako niemożność nabrania powietrza, szybkie męczenie się lub znużenie w czasie wysiłku z towarzyszącym suchym kaszlem, lub "graniem" w klatce piersiowej albo bez tych objawów. Duszność nie zawsze jest objawem choroby, występować może również u osób zdrowych lecz niewytrenowanych wykonujących ciężki wysiłek fizyczny lub u osób przebywających na dużych wysokościach.
Brak powietrza może być objawem chorób układu oddechowego i przeszkód w drogach oddechowych.
Duszność może towarzyszyć chorobom układu krążenia: niewydolności, wadom serca, i chorobie wieńcowej. Dodatkowo duszność spotyka się w zaburzeniach metabolicznych (kwasica, zatrucia), chorobach zakaźnych, niedokrwistości oraz w nerwicach.
W zależności od okoliczności występowania duszności mówimy o:

  • duszności napadowej – pojawiającej się nagle w spoczynku lub podczas wysiłku i po pewnym czasie ustępującej;
  • duszności wysiłkowej – mającej związek z wysiłkiem fizycznym i zależnej od jego intensywności,
  • duszności spoczynkowej – świadczącej o zaawansowaniu choroby, występującej w spoczynku i utrudniającej codzienne życie.

Kołatanie serca Jest bardzo powszechną skargą wśród pacjentów i może występować zarówno u osób ze zdrowym jak i chorym sercem. Określeniem kołatanie opisywane są różne odczucia zmian w pracy serca: może być to nagłe miarowe przyśpieszenie akcji serca (częstoskurcz napadowy), nagłe zwolnienie akcji serca (podrażnienie nerwu błędnego), uczucie potykania się lub zamierania serca (skurcze dodatkowe), całkowicie niemiarowa praca serca (migotanie przedsionków). Kołatanie serca może występować w chorobach organicznych serca ( niedomykalność zastawki aorty, zwężenie zastawki dwudzielnej). Dolegliwość ta może pojawiać się przy zaburzeniach hormonalnych jak nadczynność tarczycy, w okresie przekwitania u kobiet. Także u osób zdrowych nadużywających kawy, herbaty czy papierosów oraz u ozdrowieńców po ostrych chorobach zakaźnych. Zmiany w rytmie pracy serca mogą przebiegać zupełnie bezobjawowo i wykryte zostać przypadkowo, mogą manifestować się tylko odczuciem zmiany rytmu, albo może im towarzyszyć ból w klatce piersiowej, uczucie duszności lub utrata przytomności. 

Obrzęki Występowanie obrzęków związane jest z zatrzymywaniem dodatkowej objętości wody w organizmie. Najczęściej obrzęki można stwierdzić na kończynach dolnych w okolicach kostek oraz na podudziach. Do powstania obrzęków mogą prowadzić: upośledzenie funkcji nerek, zmniejszenie efektywności pracy serca ( niewydolność serca), niedożywienie (niedobory białkowe), zaburzenia hormonalne czy alergia.
Obrzęki w niewydolności serca charakteryzują się symetrycznym występowaniem na stopach i podudziach z reguły nasilają się w dzień i ustępują po wypoczynku nocnym.
Obrzęki w chorobach nerek lokalizują się w miejscach występowania luźnej tkanki łącznej to jest na powiekach, twarzy, dłoniach, mosznie; są one blade i ciastowate, nie ustępują po nocy, a nawet mają tendencje do nasilania się rano.
Występowanie obrzęków ograniczonych do jednego miejsca może być związane z reakcją zapalną toczącą się w okolicy, z alergią lub z miejscowym utrudnieniem odpływu krwi i limfy. 

Sinica Jest to niebieskawo-sine zabarwienie skóry i śluzówek występujące przy spadku wysycenie krwi tlenem. Powodem mogą być choroby utrudniające przechodzenie tlenu z powietrza do krwi w płucach (zwłóknienie płuc, masywne zapalenie płuc, przeszkoda w drogach oddechowych), mieszanie się krwi żylnej z tętniczą w wadach serca (tetralogia Fallota, otwór w przegrodzie międzyprzedsionkowej i komorowej), zwolniony przepływ krwi przez tkanki i zwiększony wychwyt tlenu z krwi (niewydolność krążenia, zarostowa miażdżyca tętnic), lub miejscowe utrudnienie odpływu krwi żylnej (zakrzepowe zapalenie żył).

Utrata przytomności (omdlenie) krótkotrwałe zaburzenie świadomości spowodowane najczęściej przez spadek przepływu krwi przez naczynia mózgowe z powodu zaburzeń krążenia. Zdarza się, że utrata świadomości występuje u osoby zdrowej z powodu nagłego spadku całkowitego oporu obwodowego i ciśnienia tętniczego, poprzedzonego objawami zwiastującymi (poty, bladość, bicie serca, szum w uszach). Tego typu omdlenia występują najczęściej w wyniku zadziałania dodatkowego czynnika jak strach, alkohol, leki, przebywanie w dusznym pomieszczeniu.
U osób starszych, pozostających w pozycji leżącej przez dłuższy czas, przyjmujących leki obniżające ciśnienie może dojść do utraty przytomności z powodu niedociśnienia ortostatycznego przy nagłym przyjęciu pozycji pionowej. Wynika to ze "zbyt" późnej reakcji układu krążenia na nagłe przemieszczenie dużej ilości krwi w dolne rejony ciała i spadku ciśnienia.
Często także zaburzenia rytmu pracy serca (zwolnienie lub przyśpieszenie rytmu) w wyniku niedostatecznej ilości krwi docierającej do mózgu mogą powodować krótkotrwałe utraty przytomności.

Jak nawilżyć skórę?

Skóra, bez względu na rodzaj cery, wymaga nawilżania. Zabieg ten pozwala na długi czas uzyskać zdrowy i ładny wygląd, a więc korzystnie wpłynąć na naszą urodę.

Skóra jest naszym łącznikiem ze światem. Reaguje na zmianę temperatury otoczenia, informuje o stanie zdrowia jej właściciela. Odpowiednia jej pielęgnacja pozwala uzyskać należytą elastyczność oraz sprężystość.
Każdy rodzaj cery wymaga nawilżenia oraz zachowania należytego poziomu wilgoci. Okazuje się, że zadanie to wcale nie jest takie łatwe. Wysoka temperatura, przebywanie w ogrzewanych lub klimatyzowanych pomieszczeniach, niewłaściwa pielęgnacja cery, złe nawyki żywieniowe, upływ czasu – wszystko to nie wpływa korzystnie na poziom nawilżenia skóry. 
Kolejnymi jej zagrożeniami są również używki – kawa, papierosy, alkohol a także nadmierne opalanie się na słońcu oraz w solarium, bowiem promienie UVA przyczyniają się do fotostarzenia się skóry oraz do szerszego działania wolnych rodników. Promienie słoneczne pustoszą komórki skóry, niszcząc włókna kolagenowe odpowiadające za elastyczność skóry. Przesuszenie skóry przyczynia się do powstania w zaskakująco szybkim tempie zmarszczek.
Niekorzystne zmiany skóry mają również związek z zanieczyszczeniami środowiska oraz atmosfery. Kolejne niekorzystnie wpływające na nią czynniki to stresujący tryb życia oraz życie w ciągłym biegu. Wszystko to prowadzi do utraty elastyczności oraz spadku odporności. Chcąc zatem poszczycić się ładną skórą, należy pielęgnować ją zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz z uwzględnieniem rodzaju skóry oraz jej potrzeb.

Nawilżanie skóry od wewnątrz

Skóra, która nie jest należycie nawilżona, łuszczy się a na jej powierzchni pojawiają się zmarszczki. Aby uniknąć takiego stanu rzeczy należy pamiętać o piciu niegazowanej wody mineralnej oraz o używaniu kosmetyków nawilżających. 
Dostarczona woda nie tylko nawilży skórę, ale również usprawni proces trawienia, przepływ krwi, usunie zalegające toksyny i inne szkodliwe produkty przemiany materii.

Skóra narażona jest na przesuszenie w czasie upałów, dlatego właśnie wówczas należy zadbać o to, by ją należycie nawilżyć. W tym celu nie wystarczy samo picie wody, skórze przydadzą się kremy oraz mgiełki o kojących właściwościach. Kosmetyki te są o tyle dobre, że można je stosować na makijaż. Rozpylając je należy jednak pamiętać o tym, że wilgotna skóra szybciej się przesusza, wobec czego nadmiar mgiełki należy zebrać chusteczką higieniczną.

Jak skóra broni się przed utratą wody?

To, co powstaje na powierzchni skóry, a więc cienka powłoka tłuszczu nazywana sebum, jest niczym innym jak ochroną skóry przed utratą wilgoci. Proces ten jest typowy dla każdego rodzaju cery, przy czym najmniej sebum wytwarza cera sucha, jednak, co warte podkreślenia, starzeje się ona najszybciej (cera tłusta i mieszana zachowują swą naturalną młodość znacznie dłużej). Aby nie dopuścić zatem do zaburzenia naturalnych procesów zachodzących w skórze, należy objąć ją należytą opieką i pielęgnacją. 
Każdy rodzaj cery, także tłusta, wymaga nawilżania, tymczasem osoby z nadprodukcją sebum błędnie bardzo często rezygnują z tego zabiegu. Brak składników nawilżających tymczasem prowadzi do wzmożonej produkcji łoju. Skóra tłusta i mieszana nie powinna być zatem nadmiernie odtłuszczana, natomiast suchą należy dostatecznie natłuszczać. Za wilgoć wewnątrz skóry odpowiadają produkowane w naskórku mieszaniny substancji noszące nazwę Natural Moisturing Factor (NMF), na które składają się przede wszystkim kwas hialuronowy, kwas polimlekowy, aminokwasy czy mocznik. Ich produkcja zostaje zakłócona przez zanieczyszczenia środowiska, nagłe zmiany temperatur, przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, promienie UV.
Brak odpowiedniego poziomu nawilżenie można rozpoznać po uczuciu pieczenia, napięciu, szorstkości i wiotczeniu skóry.

Pielęgnacja skóry zapobiegająca jej przesuszeniu

Podstawą pielęgnacji skóry jest jej systematyczne oczyszczanie oraz stosowanie rano i wieczorem odpowiedniego kremu, który dostarczy cennych składników odżywczych oraz usprawni procesy wiążące wodę w skórze. 
W składzie kremów znajdują się zazwyczaj składniki uszczelniające komórki naskórka, w tym przede wszystkim lipidy, na które składają się kwasy tłuszczowe oraz gliceryna oraz ceramidy a także odżywiające skórę witaminy i wyciągi roślinne. W przypadku nawilżania skóry cennymi składnikami są wyciągi roślinne, w tym wyciąg z aloesu , algi morskie zawierające przeszło 90% wody oraz woda termalna. Bardzo skuteczne są preparaty o lekkiej konsystencji typu olej w wodzie.

Kosmetyki nawilżające skórę

Kremy nawilżające

Po dokładnym oczyszczeniu skóry należy przejść do zastosowania kremu, który ma odżywić i ochronić skórę. W zależności od potrzeb sięgnąć możemy po kremy:

  • nawilżający – idealny do pielęgnacji każdego typu cery,
  • ochronny – doskonały do stosowania zimą, przy niskim temperaturach,
  • przeciwsłoneczny – zawierający filtry ochronne UVA i UVB, chroniące przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych,
  • przeciwzmarszczkowy – krem w postaci tłustej lub półtłustej, także nawilżający.

Aktywne składniki kremu wchłaniane są przez skórę do 30 minut po jego aplikacji. Nakładanie zbyt dużej ilości kremu nie jest dlatego zalecana, natomiast jego nadmiar należy ściągnąć przy użyciu chusteczki higienicznej. 
Rozprowadzając kosmetyk należy pamiętać o właściwym ruchu, zawsze od brody ku górze i od środka na boki. 
Kremy na dzień chronią skórę przed promieniami UV, kremy na noc natomiast zawierają większą ilość substancji odżywczych, bowiem skóra nocą szybciej się regeneruje. Zaleca się stosowanie kremu na dzień i na noc z tej samej serii, przy czym co sześć miesięcy wskazana jest zmiana kremów na inne, by dać możliwość otrzymania innych składników odżywczych oraz uniknąć reakcji uczuleniowych. 

Maseczki nawilżające

Kosmetyki tego typu należy stosować adekwatnie do rodzaju cery oraz indywidualnych potrzeb skóry. Maski o właściwościach nawilżających poprawiają wilgotność naskórka za sprawą zawartych w nich substancji nawilżających. Można sięgać po nie przy każdym typie cery o każdej porze roku. Maseczki nawilżające poprawiają kondycję skóry zarówno latem, kiedy jest ona narażona na niekorzystne działanie promieni UV, jak i zimą, kiedy jest ona przesuszona na skutek małej wilgotności powietrza. 
Do zastosowaniu maski wskazana jest aplikacja półtłustego kremu, który zabezpieczy skórę przed utratą wilgoci.
W zależności od potrzeb wykorzystać można moc ziół. Oto lista wykorzystywanych roślin oraz ich właściwości:

  • właściwości odświeżające, oczyszczające, przeciwzapalne – ogórecznik lekarski,
  • właściwości oczyszczające, matujące skórę – wyciąg z kasztanowca,
  • właściwości przeciwzapalne – krwawnik,
  • właściwości nawilżające, wzmacniające naczynia krwionośne – miłorząb japoński,
  • właściwości gojące, łagodzące – bluszcz pospolity,
  • właściwości odżywiające, regenerujące, wspomagające odnowę komórkową – nagietek,
  • właściwości ściągające – chmiel,
  • właściwości antybakteryjne – rumianek,
  • właściwości zmiękczające i nawilżające skórę – siemię lniane.

Moja przygoda z odchudzaniem

Długo zbierałam się aby założyć tego bloga, a kiedy już się udało długo zwlekałam z pierwszym postem. No ale jestem 🙂  Nazywam się Agnieszka, mam 21 lata, jestem bardzo energiczna osobą, kreatywną, mająca zawsze pełną głowę pomysłów! Wszyscy zawsze mówili mi, że jestem pewną siebie osobą bo faktycznie taką udawałam. Całą tą piękną duszę i osobowość przykrywało 78kg czystej wagi, przy wzroście 168 cm. Od dziecka byłam pulchna, do momentu kiedy nie zaczęłam być otyła. Moi rodzice zawsze powtarzali mi, że jestem piękna bez względu na wszystko. Żyłam więc w przeświadczeniu że tak jest i że wygląd to nie wszystko co posiada człowiek. Złudnie wierzyłam że ludzie równie duża miarę zwracają na osobowość jak na wygląd. 

DO CZASU kiedy poszłam do gimnazjum. Tam zaczęły się złośliwe docinki ze strony kolegów i koleżanek. Od tego czasu chwytałam się jednorazowych dietek czy głodówek, nie muszę pisać jak to się kończyło… Każdy kto to czyta wie, że kończy się to powrotem wagi ze zdwojoną siłą. Tak właśnie minęło gimnazjum. Mój wygląd nieco się poprawił, ale dalej nie byłam szczupłą osobą. Liceum to podobno jeden z najpiękniejszych okresów w naszym życiu. Nie w moim przypadku. Znowu przytyłam kilka kilogramów, zaczęłam biegać, ale po kilku próbach straciłam motywację.

Po napisaniu matury, stwierdziłam że przecież to będą najdłuższe wakacje w moim życiu i pora zrobić coś aby czuć się lepiej i wejść w dorosłe życie jako szczęśliwa osoba. 
Pomyślałam “Agnieszka przecież to twoje życie i zrobisz z nim co chcesz”
Tu nastąpił problem, ponieważ pomyliłam sobie zdrowe odchudzanie z “dietami cud” które z cudem nie mają nic wspólnego.

PIERWSZE DWA MIĘSIACE

Przeszłam na DIETE DUKANA
W skrócie – JOJO. Dieta jest drastyczna ale przynosi efekty, spadłam 5 kg w ciągu 1 miesiąca.
Cóż to była za radość ważyć 73kg, a jakie rozczarowanie kiedy ją zakończyłam ponieważ mój organizm nie dawał rady. Po miesiącu wróciło do mnie moje 5 kg z nawiązką w postaci dwóch dodatkowych. 
Moja waga = 80kg

MIESIĄC TRZECI, CZWARTY, PIĄTY

Zaczęłam maraton ze zdrowym odchudzaniem.
Trzy intensywne miesiące spędziłam na bieganiu, chodzeniu na siłownie oraz zdrowym lekkim odżywianiu. 
Efekty były zadawalające i byłam szczęśliwa. Schudłam 7 kg i efekty wizualne były świetne! kupowałam nowe spodnie z uśmiechem na twarzy 🙂 
Moja waga = 73 kg

MIESIĄC SZÓSTY I SIÓDMY

Niestety musiałam wrócić na dwa miesiące do domu ponieważ mój tata wymagał opieki. W moim rodzinnym domu trudno było o zdrowe obiadki, a w małej mieścinie nawet nie ma siłowni. Trochę się zaniedbałam, ale dalej miałam świadomość tego że jeżeli tylko wrócę do siebie zaczynam ćwiczyć znowu.
Moja waga = 76kg

MIESIĄC ÓSMY

Wróciłam do siebie, tak jak to planowałam, zaczęłam ćwiczenia na siłowni. Wyczerpujące regularne treningi aerobowe, cardio, czasem nawet siłowe. Wymagało to ode mnie dużego poświecenia czasu i pieniędzy (ponieważ jak wiecie karnety na siłownie są dosyć drogie). Zaczęłam ćwiczyć przed telewizorem z Ewą Chodakowską. Między pracą a zajęciami trudno było mi znaleźć czas ale na początku dawałam rade.
Efekty pojawiły się, ale dosyć szybko zniknęły bo nie miałam czasu regularnie ćwiczyć
Moja waga = 74 kg

PRZEŁOMOWY MIĘSIAC DZIEWIĄTY I DZIESIĄTY!

Jak wiecie jeżeli się chudnie to chce się więcej. 🙂 
Przeglądałam któregoś dnia fora internetowe i trafiłam na wątek tabletek.
Choć nigdy nie byłam ich zwolenniczką to jednak zaczęłam czytać i zagłębiać się w temat.
Nie znalazłam jednak nic konkretnego więc odpuściłam.
Kilka dni później natriafiłam na artykuł w gazecie:

Opisano w nim ACAI BERRY 900. Bardzo zaciekawił mnie ten produkt więc zaczełam znowu szperać w internecie, tym razem konkretnie o nim. Z artykułu na artykuł rosła we mnie ciekawość… 
W końcu stwierdziłam, że przecież do odważnych świat należy.
90 dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy? Pomyślałam że to długo i że czemu mieliby sprzedawać coś za co musieliby oddawać pieniądze. Cierpliwie uzbierałam na te tabletki, do końca niepewna czy warte są swej ceny.
“Gwarantujemy Ci że schudniesz do 12 kg w 5 tygodni”. SZCZERZE – nie wierzyłam, a nawet jeśli chciałam to w głowie miałam ten przeklęty efekt jojo! 

Nareszcie udało mi się je zamówić, po tym jak kurier je dostarczył rozpoczęłam kuracje.
Od tego dnia moje śniadanie wyglądało tak 🙂

Po 3 tygodniach zrzuciłam 7 kg
(Ojj żałujcie że nie widzieliście mojej miny, kiedy stałam na wadze).
Byłam taka szczęśliwa, moje ciało oczywiście też się zmieniło, byłam szczupła osobą!
Pomyślałam, że to dużo i na tym pewnie się zakończy… Po 5 tygodniu stanęłam na wagę… 10 kg mniej.
Jestem pewna że w połączeniu z intensywnym treningiem ten wynik byłby jeszcze większy, no ale ja zostałam tylko przy bieganiu od czasu do czasu.

Czytając to pewnie myślicie że to historia jak z bajki, otóż wcale nie. Długo myślałam nad tymi tabletkami i zastanawiałam się czy cos w końcu przyniesie mi jakiś oczekiwany efekt. Wiedziałam że z moim metabolizmem jest cos nie tak, bo przez osiem miesięcy wyszło na to, że potrafiłam schudnąć tylko 4 kg. 
Jako osoba po przejściach, walkach z dietami, zmaganiem się z własnym ciałem, mogę szczerze powiedzieć że to mi pomogło i zmieniło moje życie. Po skończeniu kuracji waga wahała się od 0,5 do 1 kg ale nigdy więcej.
Moja waga = 64 kk

MIESIĄC JEDENASTY

Tu miałam chwilową pauze. Jadłam zdrowo, lecz pozwalałam sobie na małe grzeszki. Od czas do czasu biegałam ale mało, bo dużo pracowałam i uczyłam się.
Do dziś kiedy przypominam sobie jak się wahałam czy stosować kurację ACAI BERRY 900, dziękuje sobie że nie zrezygnowałam.
Efektu jojo minimalny bo przytyłam 1KG czyli tyle co nic!
Moja waga = 65 kg

OWOCNY MIESIĄC DWUNASTY

Postanowiłam również przetestować produkt, który poleciła mi moja koleżanka GREEN COFFE PLUS
“No Aga jeszcze tylko 5 kg, i będzie idealnie”
Był to naturalny pełnowartościowy ekstrakt z zielonej kawy w najmocniejszej dawce na polskim rynku
Naturalny ekstrakt z zielonej kawy POMAGA:
– bezpiecznie schudnąć nawet 8 kg w miesiąc
– naprawić metabolizm (główna przyczyna tycia!)
– poprawić wygląd skóry
– wyregulować ciśnienie krwi

Najbardziej zaciekawił mnie drugi punkt, podeszłam do tego bardziej na spokojnie bo i tak już wyglądałam jak chciałam, choć to ideału brakowało tylko 5 kg. Nie ekscytowałam się zbytnio i powiedziałam koleżance że jeżeli schudnę to 5 kg to oddam jej moje ulubione spodnie, które zawsze się jej podobały 😛
Moje sniadanie teraz wyglądało tak:

W ten sposób właśnie pozbyłam się moich ulubionych spodni 🙁
Tak jak pisali, dwa razy dziennie po posiłku zażywałam tabletkę. Początkowo byłam nastawiona na to że schudnę może ze 2 kg, ku mojemu zdziwieniu po zakończonej kuracji schudłam 7 kg! To więcej niż oczekiwałam!
Moja waga = 58 kg

Postanowiłam, że wrzucę wam moją fotkę jak wyglądałam przed wszystkim i po mojej przygodzie z odchudzaniem.
Może was to zmobilizuje 🙂

Małe podsumowanie!

1. Oczywiście regularne ćwiczenia przynoszą efekty ale prawda jest taka że trzeba robić to regularnie, mieć stałą motywacje a w moim przypadku nie zawsze to było możliwe, w dodatku byłam zmęczona ciągłymi ćwiczeniami które nie zawsze przynosiły efekty, a bardziej rozczarowanie.

2. Te dwa produkty są właśnie dla osób takich jak ja, które nie chcą poświęcać całego czasu na  ćwiczenia. Nie chce faworyzować żadnego z nich, bo oba są naprawdę skuteczne, co w dobie dzisiejszych czasów jest na wagę złota. Przy czym można osiągnąć dużo większy efekt kiedy trenujesz! Uczcie się na moim przykładzie, kiedyś 79 kg wagi dziś 58kg uśmiech na twarzy i rozmiar spodni o których marzyłam 🙂
Nie wierzcie wszystkim ze tabletki to zły sposób, ja trafiłam akurat na takie którym dużo zawdzięczam. Skoro ty masz już okazje aby nie testować, tylko sprawdzić to na prawdę polecam. Jeżeli masz duży problem ze schudnięciem sądzę że jest to dobre rozwiązanie. Dawajcie znać jak wam idzie 🙂 Jestem bardzo ciekawa czy ktoś zaryzykuje i będzie cieszył się takimi zmianami.