Czy pacjenci powinni się bać promieniowania?

Czy pacjenci powinni się bać promieniowania?


Małe dawki promieniowania, które otrzymuje pacjent podczas badań medycznych nie tylko są nieszkodliwe, ale mogą pobudzać wiele różnych, korzystnych dla organizmu procesów. Pora rozprawić się z irracjonalną radiofobią i powtarzanymi od lat mitami o szkodliwości promieniowania jonizującego wykorzystywanego w badaniach rentgenowskich, mammograficznych, tomografii komputerowej czy badaniach PET.

W ostatnim numerze Gazety Lekarskiej prof. Marek Janiak, kierownik Zakładu Radiobiologii i Ochrony Radiologicznej Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii w Warszawie przekonuje, że ponadstuletnie wykorzystywanie przez ludzkość promieniowania w różnych dziedzinach pozwoliło zrozumieć, że jest ono znacznie mniej szkodliwe niż czynniki fizyczne, chemiczne czy biologiczne występujące w środowisku naturalnym oraz w domu i pracy człowieka. Jednak radiofobia wyrażająca się obawami pacjentów przed badaniami z wykorzystaniem promieni X jest wciąż ogromna. Zdaniem profesora Janiaka wynika to z żenująco niskiego poziomu wiedzy w zakresie promieniowania nie tylko w społeczeństwie, ale u osób zawodowo mających kontakt z tym zjawiskiem jak choćby z lekarzami. Wiedzą oni, że przy pochłonięciu przez dużą część ciała wysokiej dawki promieniowania dochodzi do uszkodzenia radiowrażliwych tkanek i narządów oraz rozwoju choroby popromiennej. Jednak mylą skutki, które powodują duże dawki promieniowania z małymi, jakie otrzymują pacjenci podczas badań.

Demony przeszłości straszą

Lekarze na studiach uczą się o chorobie popromiennej, słyszą, że wśród odległych skutków napromieniowania są choroby nowotworowe, wady rozwojowe u dzieci. To wszystko prawda. Ale by takie zagrożenia wystąpiły pacjent powinien otrzymać podczas krótkiej, jednorazowej ekspozycji 100 milisiwertów (mSv). Tymczasem przy zwykłym naświetleniu klatki piersiowej pacjent otrzymuje mniej niż 0,1 milisiwertów, przy mammografii lub panoramicznym prześwietleniu zęba  1 milisiwerta, a przy badaniu tomografii komputerowej jamy brzusznej i miednicy 14 milisiwerta, zaś przy badaniu skojarzonym PET i CT -40 milisiwerta.
– Jeśli nie dojdzie do wybuchu wojny większość lekarzy nigdy nie zobaczy przypadku ostrej choroby popromiennej – konkluduje prof. Janiak podkreślając, że zamiast uczyć młodych adeptów medycyny o odległych skutkach napromieniowania szkodliwymi dawkami należałoby przekazywać im wiedzę o wielkości ryzyka związanego ze narażeniem na promieniowanie w warunkach pokojowych czyli codziennego życia, a konkretnie użytkowego stosowania małych dawek promieniowania.

Nie wszyscy wiedzą

Lekarze i inni specjaliści mający zawodowy kontakt z promieniowaniem nie zawsze wiedzą, że wyniki obecnie prowadzonych analiz epidemiologicznych i badań na zwierzętach sugerują, że małe dawki promieniowania rentgenowskiego mają potencjalnie korzystne znaczenie dla organizmu ludzi. Zdaniem prof. Janiaka nie powinno to dziwić, zważywszy na fakt, iż życie na Ziemi powstało w ciągłym narażeniu na promieniowanie pochodzące z Kosmosu i ze skorupy Ziemi, którego poziom przez długi okres historii planety był znacznie wyższy niż obecnie.
W fachowej literaturze istnieje wiele dowodów na to, że niskie dawki promieniowania nie są szkodliwe dla ludzi. Np. w Polsce poziom narażenia na promieniowanie naturalne wynosi 2,5 milisiwerta na rok. W Iranie, w mieście Ramzar od 90 do 260 milisiwerta na rok. Mimo to, nie zaobserwowano tam większej liczby zachorowań na nowotwory.

Wśród brytyjskich radiologów płci męskiej w latach 1955-79 tj. po wprowadzeniu nowoczesnych przepisów ochrony radiologicznej stwierdzono mniej zgonów z powodu  nowotworów niż wśród ogółu mężczyzn w Wielkiej Brytanii oraz co znamienne wśród lekarzy innych specjalności, mniej narażonych na działanie promieniowania.

Co ciekawe wiele badań naukowych wskazuje, że jednorazowe, ale i wielokrotne ekspozycje na promieniowanie X lub Y, ale w małych dawkach hamują rozwój nowotworów u myszy i szczurów oraz poprawiają kondycję zdrowotną i wydłużają życie tych zwierząt. Wynika to z pobudzenia przez promieniowanie reakcji odpornościowych, naprawy uszkodzeń DNA i usuwania wolnych rodników.

 

Jak rozpoznać niedoczynność tarczycy?

90 % chorób można wyleczyć lub chociaż skutecznie zaleczyć, jeśli wykryje się je odpowiednio wcześnie. W przypadku niedoczynności tarczycy jest podobnie. Czym szybciej ją odkryjemy tym szybciej się jej pozbędziemy. Dobrze jest zatem poznać wszelkie objawy, które mogą nas naprowadzić na tę właśnie chorobę i niezwłocznie wykonać badania.

Jak już zostało wspomniane przy definiowaniu choroby, większość objawów dotyczy metabolizmu. Pojawiają się jego znaczące zaburzenia. Ogólnie rzecz ujmując tyjemy, jesteśmy osłabieni, zmęczeni, nie potrafimy się skupić, mamy zaparcia i kłopoty z pamięcią, wciąż towarzyszy nam uczucie chłodu, a w przypadku kobiet, pojawiają się również kłopoty z miesiączką. Cykl zostaje skrócony, a krwawienie zaczyna być znacznie bardziej obfite. W bardziej zaawansowanych stadiach można zaobserwować problemy z zajściem w ciążę, jak i z jej utrzymaniem. U panów natomiast zostaje zmniejszone libido i zaburzony wzwód.

To jednak tylko ogólne objawy, za sprawą, których otrzymujemy znaki, że należy skontaktować się z lekarzem, możemy wymienić ich jeszcze więcej, dzieląc je dla porządku według układów, w których występują.

Objawy niedoczynności tarczycy

  • Układ pokarmowy:
  • w tym miejscu pojawiają się właśnie zaparcia i niedrożność jelit, niejednokrotnie także wodobrzusze, które jest szczególnie groźne, wstępować może bowiem wraz z płynem w jamie osierdzia i opłucnej.

  • Układ oddechowy:
  • ochrypły głos, a zatem pogrubienie strun głosowych i języka to najlżejsze z objawów, pojawiających się w zakresie układu oddechowego. Niestety niedoczynność tarczycy wywołuje również spłycenie oddechów, których zaczyna być mniej, a nawet niewydolność oddechową, która w efekcie, w zaawansowanych stadiach prowadzić może nawet do śpiączki.

  • Układ krwionośny
  • w przypadku tego układu objawy stają się wyjątkowo groźne. Następuje bowiem zwolnienie czynności oraz akcji serca, wyciszenie jego tonów oraz osłabienie tętna. Co więcej, zmniejsza się także minutowa pojemność i kurczliwość serca. Płyn w worku osierdziowym, a także obrzęk śródmiąższowy są bezpośrednimi przyczynami powiększenia mięśnia sercowego. Warto pamiętać również o znacznie obniżonym ciśnieniu.

  • Układ nerwowy, mięśnie i stawy:
  • ogólne osłabienie, dotyczące zarówno mięśni, odruchów nerwowych, jak i zmysłów to podstawowe objawy. Najczęściej i w głównej mierze zostaje osłabiony słuch. Niejednokrotnie pojawia się także obrzęk stawów, zwłaszcza kolan. W ciężkich przypadkach stwierdzono również mono neuropatię, otępienie i w efekcie śpiączkę.

  • Skóra:
  • „Brudne kolana” to najpopularniejszy objaw, który dotyczy tej części organizmu. Skóra staje się bowiem nie tylko żółta, zimna i blada, ale również nadmiernie rogowacieje, zwłaszcza w przypadku kolan, łokci czy kostek. Dzieje się tak ze względu na coraz mniejszą produkcję ciepła i słaby przepływ krwi w tkankach, co więcej zahamowaniu ulega praca gruczołów łojowych, a także potowych. Tak zmieniony chorobowo naskórek łatwiej ulega zabrudzeniu, jest pomarszczony i szorstki, stąd właśnie określenie brudnych kolan. W powłokach skórnych wyszczególnić należy również obrzęk śluzowaty. Najczęściej pojawia się on w okolicach powiek, dłoni, następuje pogrubienie rysów. Obrzęk wywołuje zatrzymanie wody w tkankach, co wiąże się z zbyt dużą ilością kwasu hialuronowego i nieprawidłową pracą nerek. Ma w tym duży udział również metabolizm, który drastycznie zostaje spowolniony. Warto jeszcze wspomnieć o objawach, które zauważyć można w kwestii owłosienia. Włosy stają się suche i łamliwe, a brwi niejednokrotnie mocno wypadają.

  • Objawy dodatkowe
  • kurcze mięśni, depresja, choroba dwubiegunowa, psychoza maniakalna, nieżyt górnych dróg oddechowych czy kurcze mięśni, które rzadko, ale jednak idą w parze z niedoczynnością tarczycy.

    Dieta

    Niedoczynność tarczycy – Dieta

    Dieta w niedoczynności tarczycy odgrywa bardzo ważną rolę Jak wiemy jedną z najczęstszych przyczyn niedoczynności tarczycy jest brak jodu. Jod jest składnikiem hormonów tarczycy, znajduje się w rybach morskich czy w owocach morza. Warto uzupełnić nasz jadłospis w rodzaj takiego pokarmu. Drugim bardzo ważnym składnikiem, który powinniśmy wziąć pod uwagę w trakcie diety to białko.

    W naszej diecie natomiast powinniśmy zrezygnować z substancji wolotwórczych (goitrogenów), które zaburzają pracę naszego organizmu a także wchłanianie jodu, są to m.in. kalafior czy kapusta. W przypadku odchudzania powinniśmy także zrezygnować z tłuszczy.

     

    Jakie produkty jeść w przypadku niedoczynności tarczycy?

    – Białko – tak jak wspomnieliśmy na wstępie białko jest bardzo ważnym produktem diety podczas choroby niedoczynności tarczycy. Produkty bogate w białko powinno się jeść ponieważ mają one ogromny wpływ na nasz metabolizm. Powinniśmy zaopatrzyć się w chude sery, twarogi, mleko a także w drób, cielęcinę czy ryb.

    Podczas diety powinniśmy pić dużo płynów, co najmniej 2 litry m.in takich jak herbata zielona czy najzwyklejsza w świecie woda niegazowana, który wspomagają metabolizm.

    – Jod – Jod jest bardzo ważnym elementem naszej diety w przypadku niedoczynności tarczycy. Jak już mówiliśmy jod jest składnikiem hormonu tarczycy i właśnie brak jodu w naszym organizmie jest jedną z największych przyczyn niedoczynności tarczycy. Najważniejszymi składnikami jakie powinny zostać dodane do naszego menu to: ryby morskie, owoce morze i algi. Ryby morskie są jednymi z lepszych składników diety podczas niedoczynności tarczycy ponieważ są bogate w jod, kwasy omega-3 a także w białko, którego również bardzo potrzebujemy.

    W trakcie diety powinniśmy także zaopatrzyć się w produkty bogate w żelazo czy selen. Pierwszy z nich będzie bardzo przydatny w przypadku występowania niedokrwistości, natomiast drugi ma bardzo ważny udział w przypadku przemiany hormonów tarczycy (tyroksyny, trijodotyroniny)

     

    Z jakich produktów zrezygnować podczas diety?

    – Goitrogeny – Podczas diety w przypadku niedoczynności tarczycy powinniśmy zrezygnować z takich produktów jak: kalafior, brukselka, kapusta, rzepak, brukiew, soja, gorczyca, fasola, cebula, groch, rzepa, orzeszki ziemne, szpinak, słodkie ziemniaki, truskawki, gruszki, proso, rzodkiewki czy chrzan. Powinniśmy z nich zrezygnować dlatego, że powodują one problemy z wchłanianiem jodu jak i innych witamin czy substancji odżywczych.

     

    Podsumowując powinniśmy naszą dietę wzbogacić o białko i jod a wykluczyć goitrogeny. Ważnym elementem jest także wyłączenie z naszej diety tłuszczów zwierzęcych na korzyść tłuszczów roślinnych czy rybich, które powinniśmy włączyć do naszego menu.

    Niedoczynność tarczycy u dzieci

    Niedoczynność tarczycy u dzieci

    Choroba niedoczynności tarczycy u dzieci jest spowodowana brakiem hormonów tarczycy, tyroksyny (T4) i trójjodotyroniny (T3). Niedoczynność u dzieci możemy podzielić na niedoczynność tarczycy nabytą i niedoczynność tarczycy wrodzoną. Warto zwrócić uwagę na fakt, że tak samo pierwotna jak i wtórna niedoczynność tarczycy może być wrodzoną lub nabytą niedoczynnością tarczycy u dzieci. Najczęstszą przyczyną wrodzonej niedoczynność i tarczycy przypisuje się problemom z niedoborem jodu, natomiast nabyta niedoczynność tarczycy zazwyczaj jest spowodowana zapaleniem tarczycy m.in w wyniku choroby Hashimoto. Polega to na tym, że przeciwciała produkowane przez nasz organizm zaczynają atakować nasze tkanki, w wyniku czego tarczyca przestaje produkować w hormony T3 i T4.

    Ważnym czynnikiem na jaki powinny spojrzeć kobiety, jest to dieta bogata w jod podczas ciąży. Ponieważ to zazwyczaj niedobór jodu jest jedną z najgorszych przyczyn niedoczynności tarczycy u dzieci. W wyniku tego dzieci urodzone z niedoborem jodu mogę być upośledzone umysłowo (inaczej kretynizm lub matołectwo).

     

    Objawy niedoczynności tarczycy u dzieci

    Na uwagę zasługuje fakt, że niedoczynność tarczycy wykryta dość wcześnie jest możliwa do wyleczenia. Najczęstszym przypadkiem niedoczynności tarczycy u dzieci jest niedoczynność tarczycy wrodzona. Jest ona bardzo trudna do wykrycia, ponieważ podczas ciąży, gdy gruczol tarczowy dziecka nie może sam produkować hormonów, zaczyna uzupełniać braki niedoboru hormonów, hormonami tarczycy matki.

    Kolejną przyczyna niedoczynności tarczycy u dzieci może być brak tarczycy, w takim przypadku jednym z objawów jakie może zaobserwować to powiększony język.

    Najczęstsze objawy niedoczynności tarczycy u noworodków to:

    – zaparcia
    – żółtaczka noworodkowa
    – dłuższy sen
    – brak apetytu
    – zachrypnięty płacz
    – obniżone napięcie mięśniowe

    Najczęstsze objawy niedoczynności tarczycy u dzieci starszych to:

    – późne dojrzewanie płciowe
    – zatrzymanie wzrostu zębów
    – zatrzymanie wzrostu kości
    – problemy z nauką

    W przypadku wystąpienia niedoczynności tarczycy u dzieci powyżej drugiego roku życia nie powodują upośledzenia umysłowego.

     

    Diagnoza i leczenie niedoczynności tarczycy u dzieci

    Diagnoza niedoczynności tarczycy u dzieci polega na zaobserwowaniu objawów, które należy potwierdzić badaniami krwi.

    Leczenie polega na leczeniu farmakologicznym czyli na podawaniu specjalnych leków a dokładniej na podawaniu syntetycznej soli sodowej lewoskrętnej tyroksyny, która ma za zadanie uzupełnić braki hormonów tarczycy.

    Na uwagę zasługuje fakt, że wczesne wykrycie niedoczynności tarczycy, daje szansę na wyleczenie i zapewnienie dziecku normalnego rozwoju psychofizycznego.

    Dlaczego niemowlę nie chce spać?

    Czy to normalne, że niemowlę nie chce spać? Czy powinnyśmy się martwić, że przyczyną bezsenności jest na przykład głód dziecka? Niemowlę zazwyczaj budzi się w momencie kiedy jest głodne, coś mu dolega, bądź przeszkadza mu zabrudzona pieluszka. Pozostały czas zakładamy, że spędzi na drzemkach. Co w sytuacji, kiedy maluch nie chce zasnąć? Dlaczego po kilku minutach snu w ciągu dnia budzi się z płaczem, a w nocy przesypia po dwie do pięciu godzin? Czy powinno nas to martwić?

    Okres noworodkowy kończy się po 30 dniach życia malucha, po tym czasie staje się on niemowlakiem. Wówczas jego układ nerwowy bardzo szybko dojrzewa, a dziecko potrzebuje nowych bodźców do rozwoju. Im starszy maluch, tym więcej potrzebuje naszej uwagi, zainteresowania, a i całe otoczenie bardziej zaczyna go interesować

    Niemowlaki  rosną niemalże w błyskawicznym tempie i z dnia na dzień będą coraz bardziej aktywne, więc zamiast zmuszania malca do snu wystarczy na kilka minut położyć je na brzuszku, by poćwiczyło sobie mięśnie,  pozabawiajmy je odrobinę. Po takiej aktywności, która pozytywnie wpłynie na rozwój psychoruchowy dziecka, zmęczony maluch na pewno smacznie zaśnie.

    Jeśli niepokoi nas fakt, że być może dziecko nie chce spać ponieważ się nie najada, wystarczy je zważyć i sprawdzić ile przybyło na masie ciała. Jeśli dziecko moczy ok, 5-6 pieluszek na dobę,  mocz jest jasny, a kupki, przy karmieniu wyłącznie piersią wyglądem przypominają jajecznicę, nie mamy się czym martwić ponieważ wszystko jest w porządku.

    Nie każdy płacz dziecka sygnalizuje głód, czasami oznacza, że jest mu zimno, albo po prostu potrzebuje twojej uwagi. Pewnie wszystkie mamy z niecierpliwością wyczekują momentu, kiedy ich pociechy zaczną mówić co im dolega, niestety to dopiero za dwa lata, do tego czasu musimy stać się mistrzyniami w mowie niewerbalnej swojego szkraba. Szybko jednak nauczymy się rozpoznawać rodzaje płaczu pociechy i szybko im zaradzać.

    Nie przejmuj się więc, jeśli twój szkrab nie chce spać w ciągu dnia, ponieważ wcale to nie musi oznaczać jakichkolwiek dolegliwości. Jeśli jednak masz jakieś wątpliwości, skontaktuj się z położną bądź swoim pediatrą, na pewno z przyjemnością udzielą ci wszelkich informacji i rozwieją twoje wątpliwości.

    Krótkie włosy też są sexi

    Mylne jest przekonanie, że kanonem kobiecego piękna są długie włosy. Choć zazwyczaj spotykamy piękne modelki z długimi lśniącymi włosami, nie jest prawdą, że kobiety mające krótkie fryzury są mniej atrakcyjne.

    Prawda jest jednak taka, ze krótkie włosy nie każdej kobiecie pasują. Zależy od tego kształt twarzy, jej rysy, a nawet postura ciała. Kobietom otyłym lub z widoczną nadwagą krótka fryzura optycznie zmniejsza głowę, automatycznie powiększając resztę ciała. Z kolei źle dobrana krótka fryzura może bardzo postarzać kobietę.

    Nie jest problemem skrócenie włosów, problem pojawia się w momencie, kiedy zupełnie nie jesteśmy zadowolone ze swojego wyglądu, a odrastanie włosów zajmie od kilku do kilkunastu miesięcy, niekiedy nawet lat, ponieważ miesięcznie przeciętnie włosy rosną ok. 12 mm, a więc rocznie jest to około 14-15 cm. Dlatego też przed podjęciem decyzji o skróceniu włosów najlepiej skonsultować się z zaufanym fryzjerem lub stylistą, który udzieli nam obiektywnych wskazówek i wskaże fryzury, które pasowałyby do naszej twarzy. Możemy także wskazać fryzjerowi interesujące nas fryzury i dowiedzieć się czy będą one odpowiednia dla nas.

    Należy mieć także na uwadze, że decydując się na krótkie włosy zmuszone będziemy do codziennego modelowania, co w przypadku długich włosów nie jest konieczne, ponieważ zawsze włosy można spiąć w kok lub związać w kucyka. Krótkie włosy są zawsze miłą i odważną odmianą po warkoczach, lokach czy kucykach, dodatkową korzyścią jest również fakt, że nie trzeba stale nosić tej samej fryzury, można nieustannie zmieniać uczesanie, jednak, by fryzura wyglądała profesjonalnie. Tył i boki mogą być tak krótkie jak tylko chcemy, a nawet zupełnie podgolone, zaś góra i grzywka długie. Włosy zbyt przycięte na czubku głowy będą zwyczajnie odstawały i stawiały opór podczas układania. Nie mamy z tym problemu tylko w sytuacji, gdy mamy słabe włosy, wówczas one z natury same się kładą. Przed dokonaniem zmian w wyglądzie musimy się dobrze zastanowić, czy preferowaną przez nas fryzurą będą nastroszone włosy, czy gładko ułożone.

     

    Krótkie fryzury to także dobre rozwiązanie dla osób, których włosy są zniszczone częstą koloryzacją lub innymi zabiegami negatywnie wpływającymi na strukturę włosa.

    Głodówka metodą na odchudzanie

    Często wydaje nam się, że najskuteczniejszą i najszybszą metodą odchudzającą jest zwyczajne nic niejedzenie, a więc stosowanie głodówki. Większość z nas uważa, że przecież nic nie jedząc organizm wykorzystuje zmagazynowane tkanki tłuszczowej i dzięki temu zapewniamy sobie w zaledwie dwa czy trzy dni spadek masy ciała.

    Oczywiście głodówka ma kilka korzyści wpływających na proces odchudzania niestety nie może być stosowana jako stała metoda ponieważ w bardzo szybkim tempie może doprowadzić organizm do wyniszczenia i wielu powikłań. Z medycznego punku widzenia nierozsądnie zastosowana głodówka może stanowić zagrożenia dla zdrowia a nawet życia.

    Przede wszystkim głodówkę należy zastosować rozsądnie i z głową. Nie może ona polegać na całkowitym odstawieniu zarówno posiłków jak i napojów. Stosując głodówkę należy pamiętać o ciągłym dostarczaniu organizmowi dużych ilości wody mineralnej niegazowanej. Jej celem jest oczyszczenie organizmu z bieżących dostaw pożywienia i zmuszenie go do przestawienia się na zgromadzone zapasy.

    Głodówka, by dać jakiekolwiek efekty odchudzające powinna trwać minimum 10 dni. Wówczas organizm przestawia się na odżywianie wewnętrzne oraz spala odpady. Aby jednak uniknąć wyniszczenia organizmu nie powinna trwać dłużej niż 40 dni. Należy jednak zaznaczyć, że krótkie głodówki, trwające 1-3 dni również wpływają korzystnie, ponieważ wówczas organizm lepiej funkcjonuje po takim odpoczynku, ważne jest jednak by krótkie głodówki odbywały się regularnie, aby organizm mógł się do nich przyzwyczaić. Można zastosować jednodniową głodówkę raz w tygodniu lub trzydniową w ciągu miesiąca, zawsze pamiętając by odbywało się to w tym samym czasie np. pod koniec tygodnia, miesiąca, lub na jego początku.

    Nie wszyscy jednak mogą zastosować głodówkę, istnieje wiele przeciwwskazań, zaliczamy do nich, silną nadczynność tarczycy, starcze osłabienie, gruźlica, nowotwory, choroby z występowaniem gorączki. Nie mogą jej również zastosować dzieci poniżej 10 lat oraz kobiety w ciąży i karmiące piersią.

    Waga ciała

    Badania dowodzą, że coraz więcej osób ma problem z utrzymaniem prawidłowej wagi ciała. Zaś otyłość staje się chorobą cywilizacyjną. Nie można zaprzeczyć, że głównie jest to wina ludzi, którzy nieodpowiednio dbają o swoje zdrowie i ciało. Aby rozpocząć odchudzanie warto skonsultować się z specjalistą który podpowie jak szybko schudnąć. Poszukiwania odpowiednich tabletek odchudzających należy rozpocząć od zdefiniowania źródła naszego problemu.

    Część osób cierpiących na otyłość potrzebuje preparatu przyspieszającego proces spalania tkanki tłuszczowej. Inni, powinni przemyśleć zakup tabletek hamujących łaknienie, a jeszcze inni tabletek wspomagających detoksykację organizmu. Tabletki na odchudzanie, bez dwóch zdań wspomagają metabolizm organizmu i zmniejszają apetyt, dzięki czemu z diety zostają wyeliminowane zbędne kalorie. Nie można jednak zapominać o zasadach zdrowego odżywiania (jak szybko schudnąć), do których zaliczymy lekko strawne i bogate w substancje mineralne pokarmy spożywcze, wyeliminowanie słodyczy i słonych pokarmów oraz picie minimum półtora litra czystej niegazowanej wody dziennie.

    Bursztyn i jego właściwości lecznicze

    Dawniej, bursztyn nazywany był złotem Północy, a w najdawniejszych wierzeniach, ze względu na jego kolor, człowiek porównywał go ze Słońcem. Bursztyn jest szlachetnym surowcem występującym u wybrzeży niektórych mórz, a m.in. Bałtyku. Ceni się go ze względu na jego właściwości. Wykorzystuje się go w zdobnictwie, a ostatnio wraca do łask medycyny naturalnej.

    W czasach starożytnych Rzymianki wierzyły, ze bursztyn może chronić przed zapaleniem migdałków i gardła. Wierzono też, że znajdował zastosowanie w problemach związanych z układem moczowym, a także pomagał łagodzić napady szału i gorączkę. W wiekach średnich natomiast, Arabowie twierdzili, że bursztyn był złotym środkiem dosłownie na wszystko. Ten naturalny kamień znany był również z działania przeciwkrwotocznego, przeciwbiegunkowego, przeciwbólowego, przeciwreumatycznego i ochronnego na serce. Dodatkowo wierzono, ze był on amuletem, który chronił przed klątwami i złymi złorzeczeniem. Zarówno nalewka z bursztynu, jak i jego sproszkowana wersja, miały mieć korzystny wpływ na dolegliwości oczne, choroby układu oddechowego, problemy ze snem i drgawki.

    Starożytne wierzenia pozostawiły niezatarty ślad we współczesnej medycynie naturalnej. Obecnie, bursztyn wykorzystywany jest do leczenia niektórych stanów chorobowych, a jego skuteczność została potwierdzona naukowo. Bursztyn może wspomóc leczenie:

    • chorób układu nerwowego
    • zaburzeń nerkowych
    • problemów jelitowych
    • stanów zapalnych
    • chorób reumatycznych
    • chorób tarczycy
    • astmy i innych chorób oskrzeli
    • dolegliwości skórnych
    • oparzeń
    • użądleń

    Jak przyrządzić bursztynową nalewkę?

    Drobinki bursztynu należy zalać w butelce czystym spirytusem, a następnie odstawić w ciepłe miejsce. Raz na jakiś czas trzeba wstrząsnąć butelkę. Po upływie 10 dni nalewka jest gotowa. Bursztyn z nalewki można wykorzystać drugi raz do kolejnej nalewki (po rozkruszeniu), ale nie można go stosować więcej niż 2 razy. Nie jest to trunek, który można pic jak każdy inny alkohol. Można go stosować następująco:

    • nacierania: skroni, karku, klatki piersiowej, pleców i stawów (dolegliwości bólowe i przeziębienia);
    • herbata z 3 kroplami nalewki: profilaktyka grypy i duszności

    Ratunku, złamałem sobie kość!

    Prawie każdy człowiek chociaż raz w życiu miał wypadek, w którym złamał sobie jakąś kość. Na pewno każdemu kojarzy się to z bólem, krzykiem, płaczem i cierpieniem. Złamana kość wywołuje uczucie, które nie należy do najprzyjemniejszych. Co należy robić w przypadku, kiedy przydarzy się to nam?

    Pierwszą i najważniejszą rzeczą, której NIE POWINNIŚMY robić to próbować samemu sobie lub pozwalać komuś na nastawienie nam złamanej kości. Jedynymi osobami, które umieją zrobić to tak, żeby zrosła się prawidłowo, są lekarze i do jednego z nich powinniśmy się niezwłocznie udać. W drodze na pogotowie dobrze jest złamane miejsce usztywnić deską lub patykiem oraz jak najmniej poruszać uszkodzoną częścią ciała – jeśli kość nie ulegnie przemieszczeniu, łatwiej będzie ją naprawić tak, by prawidłowo się zrosła. Jeśli złamanie jest otwarte, należy również postarać się zatamować krew, np. opaską zaciskową lub kawałkiem oderwanej tkaniny.

    Jeśli złamanie nie jest skomplikowane, zwykle wystarcza samo nastawienie i zagipsowanie złamanej części. Zabieg może być wykonany ze znieczuleniem. Jeśli zbytnio obawiamy się bólu, zawsze możemy poprosić lekarza o jakiś dostępny środek znieczulający.

    Gojenie trwa jakieś 2 -3 miesiące, w zależności od złamania. Problem pojawia się, kiedy złamanie jest np. z przemieszczeniem, a przy tym pojawiły się komplikacje, których usunięcie możliwe jest tylko na drodze chirurgicznej. W takim przypadku należy liczyć się z długim pobytem w szpitalu oraz rehabilitacją. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i nawet w trudnych przypadkach być pełnym optymizmu człowiekiem!